Poznajmy się – 2 Lens Story
Nikt nie opowie o miłości lepiej niż duet, który sam dzieli życie. Jesteśmy małżeństwem, dlatego doskonale rozumiemy emocje, jakie towarzyszą Wam w tym wyjątkowym dniu.
W 2 Lens Story odrzucamy masowe szablony i automatyzację. Stawiamy na autorskie rzemiosło,
w którym każdy kadr i każde ujęcie dopasowane są do Waszego indywidualnego rytmu.
w którym każdy kadr i każde ujęcie dopasowane są do Waszego indywidualnego rytmu.
Na planie jesteśmy Waszymi „dobrymi duchami”. Rozładowujemy stres, bezszelestnie rozwiązujemy problemy – od zapinania guzików sukni po rozplątywanie biżuterii – i dbamy o to, abyście mogli
po prostu cieszyć się chwilą. Jesteśmy jak dwa różne obiektywy, które w ostatecznym rozrachunku tworzą jeden, idealnie ostry i piękny obraz.
po prostu cieszyć się chwilą. Jesteśmy jak dwa różne obiektywy, które w ostatecznym rozrachunku tworzą jeden, idealnie ostry i piękny obraz.
A teraz, kilka słów o nas – trochę bardziej osobiście...
Miła
Jestem frontmanem naszego duetu – tą bardziej żywiołową częścią, która zagaduje, łamie pierwsze lody i wyzwala Wasze najszczersze uśmiechy.
Jako fotograf najczęściej patrzę na świat przez mój ulubiony, jasny obiektyw 35 mm, którego plastyka i piękne rozmycie tła dodają kadrom magicznego charakteru. Kiedy jednak akcja przyspiesza i potrzebuję pełnej swobody reporterskiej, polegam na niezawodnym 24-70 mm.
Prywatnie? Od dziecka jestem dumną „psią mamą” i niepoprawnym molem książkowym, który w biegu pochłania kolejne audiobooki.
Mam też wybitny, wręcz ekspercki talent… do uśmiercania domowych roślin.
Kajetan
Stanowię spokojną, analityczną kotwicę naszego zespołu. Moim żywiołem jest ruch
i światło.
i światło.
Pracuję na profesjonalnych, kinowych korpusach z linii Sony FX (głównie FX3), gdzie idealnie płynne ujęcia z gimbala przeplatam z bardziej dynamicznymi, surowymi kadrami z ręki.
Przestrzeń weselną zamykam w szerokich planach z drona typu Cinematic, choć po godzinach moją prawdziwą pasją są drony FPV.
Ten sam spokój, który zachowuję na planie, ładuję w wolnym czasie – biegając czy chodząc po górach. Jednak moim absolutnym spełnieniem marzeń i sposobem na reset jest rower szosowy. To właśnie kilometry spędzane na dwóch kółkach uczą mnie uważności i cierpliwości, które przenoszę prosto do pracy, wyłapując dla Was te najbardziej prawdziwe, niewymuszone momenty.
.